Okulary progresywne pozwalają widzieć ostro na każdej odległości bez zmieniania okularów. Cena za to jest jedna: przez pierwsze dni mózg musi się nauczyć, jak z nich korzystać. Poniżej opisujemy, jak wygląda ta adaptacja, ile realnie trwa i co zrobić, gdy po tygodniu nadal przeszkadzają.
Dla kogo są progresywy
Po czterdziestce soczewka w oku stopniowo traci elastyczność i coraz gorzej ustawia się na bliskie odległości. Nazywa się to prezbiopią i dotyczy praktycznie wszystkich, także tych, którzy przez całe życie widzieli dobrze. Pierwszy objaw jest zwykle taki sam: telefon trzeba odsunąć na wyciągnięcie ręki, a etykiety w sklepie robią się nieczytelne.
Można wtedy nosić dwie pary okularów i zmieniać je kilkanaście razy dziennie. Można też mieć jedne, które obsługują wszystkie odległości. To drugie rozwiązanie to właśnie soczewka progresywna.
Czym różnią się od dwuogniskowych
Stare soczewki dwuogniskowe miały widoczny podział: górna część do dali, dolna do czytania, a między nimi wyraźna linia. Widać ją było z zewnątrz i widać ją było od środka, jako skok obrazu przy przechodzeniu wzrokiem przez granicę.
W soczewce progresywnej moc narasta płynnie od góry do dołu. Nie ma linii ani skoku. Z boku wyglądają jak zwykłe okulary, a między dalą a bliżą jest pełny zakres odległości pośrednich, czyli ta strefa, w której stoi monitor, deska rozdzielcza i półka w sklepie.
Trzy strefy widzenia
- Góra soczewki: dal. Patrzenie przed siebie, prowadzenie auta, twarze ludzi na ulicy.
- Środek: odległości pośrednie. Monitor, tablica rozdzielcza, ceny na półce.
- Dół: bliż. Książka, telefon, szycie, drobny druk.
To zmienia sposób patrzenia. W zwykłych okularach obraca się oczy. W progresywach częściej obraca się głowę, tak żeby to, na co patrzymy, znalazło się w odpowiedniej wysokości soczewki. Ten nawyk trzeba wyrobić i to jest cała trudność adaptacji.
Ile trwa przyzwyczajenie
U większości osób od kilku dni do dwóch tygodni. Pierwszego dnia bywa nieprzyjemnie: krawędzie mogą wydawać się miękkie, podłoga potrafi sprawiać wrażenie wygiętej, a schodzenie po schodach wymaga uwagi. To normalne i mija.
Adaptacja idzie szybciej, jeśli przejść na progresywy wcześniej, przy niewielkiej jeszcze różnicy między dalą a bliżą. Im dłużej ktoś zwleka, tym większy skok mocy trzeba zmieścić w jednej soczewce i tym trudniej się do niej przyzwyczaić.
Co pomaga w pierwszym tygodniu
- Nosić je od rana do wieczora, a nie „na chwilę”. Przeplatanie ze starymi okularami wydłuża adaptację.
- Przy schodach patrzeć górną częścią soczewki, czyli lekko unieść głowę.
- Przy czytaniu opuścić wzrok, nie książkę.
- Pierwszą jazdę autem zaplanować w dzień i na znanej trasie.
Czego progresywy nie potrafią
Progresywy nie są rozwiązaniem bez kompromisów i nie będziemy udawać, że są.
Boczne obszary soczewki, zwłaszcza w dolnej części, mają zniekształcenia. To wynika z samej geometrii płynnego przejścia mocy i występuje w każdej soczewce progresywnej, także w najdroższej. Różnica polega na tym, jak szeroki jest komfortowy korytarz pośrodku: w konstrukcjach lepszej klasy jest wyraźnie szerszy.
Do bardzo długiego czytania albo do pracy przy dwóch monitorach część osób i tak woli osobne okulary. Progresywy świetnie sprawdzają się w ciągu dnia, gdy odległości ciągle się zmieniają, ale przy kilku godzinach nad jedną kartką dedykowane okulary do bliży bywają wygodniejsze.
Co zrobić, gdy po tygodniu nadal przeszkadzają
Przyjść do salonu. W większości przypadków problem nie leży w samej soczewce, tylko w ustawieniu oprawki: progresywy działają poprawnie tylko wtedy, gdy strefy trafiają dokładnie tam, gdzie patrzy oko. Wystarczy, że oprawka zsunie się o kilka milimetrów, a korytarz do czytania przestaje być tam, gdzie powinien.
Regulacja jest szybka i zwykle rozwiązuje sprawę. Jeżeli po niej nadal nie jest dobrze, sprawdzamy moc od nowa. Warto to zgłosić, a nie odkładać okularów do szuflady.
Dokładny pomiar to podstawa. Przy progresywach mierzymy nie tylko rozstaw źrenic, ale też wysokość, na jakiej źrenica znajduje się w konkretnej oprawce. Dlatego soczewek progresywnych nie da się sensownie zamówić bez przymierzenia oprawki na miejscu.
Zastanawiasz się nad progresywami?
Przyjdź na bezpłatną kontrolę wzroku pod okulary. Pokażemy, jak działają strefy widzenia i policzymy konkretną cenę dla wybranej oprawki.
Zadzwoń: 666 614 350 Umów wizytę